MENU

Wystawy

EWA FLESZAR - RZEŹBA, ROMAN FLESZAR - MALARSTWO

PAŹDZIERNIK
 
Galeria BWA
 
"Przestrzenie równoległe"
 
Ewa Fleszar urodziła się 18 października 1966 r. w Szczecinku. W latach 1981- 1986 uczęszczała do PLSP w Koszalinie. Studia na Wydziale Rzeźby ASP w Poznaniu. Dyplom rzeźbiarski w pracowni J. Kopczyńskiego uzyskała w 1992 r. Stypendystka Ministerstwa Kultury i Sztuki w 1998 i 1999 r. Jest członkiem ZPAP w Bydgoszczy. Obecnie zajmuje się przede wszystkim małą formą rzeźbiarską. Wykonuje również statuetki, tablice pamiątkowe, medale oraz rzeźbę sakralną. 
 
Roman Fleszar urodził się 12 lipca 1966 r. w Tarnowie. Ukończył PLSP w Tarnowie. Studia na Wydziale Malarstwa ASP w Poznaniu i Akademii Goetz- Daderian w Paryżu. Dyplom malarski w pracowni Jana Świtki na ASP w Poznaniu. Od 1993 do 1997 r. nauczyciel malarstwa i rysunku w PLSP w Tarnowie. Prezes tarnowskiego oddziału ZPAP w Tarnowie w latach 1997-1999. Stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki w latach 1998 i 1999 r. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, rysunkiem, pastelą oraz realizacjami sakralnymi. Bierze czynny udział w wystawach i plenerach organizowanych w kraju i za granicą. 
 
- Wystawiamy razem, ale nie tylko dlatego, że jesteśmy małżeństwem- mówiła na wernisażu Ewa Fleszar. – Przede wszystkim, dlatego, że w sztuce nas sporo łączy, …Choć od jakiegoś czasu tworzymy w osobnych pracowniach, bo jak twierdzi mój mąż- nie da się malować przy dźwiękach szlifierki. 
- Malarstwo i rzeźba to całkiem inne materie- tłumaczył ze śmiechem Roman Fleszar. -Malarstwo to delikatne struktury. A jak tu malować przy workach z gipsem?
Niewielkie rzeźby Ewy Fleszar powstają w technice traconego wosku, każda kompozycja to kilka tygodni pracy. W jej dziełach dużo jest magii, teatralności, dramatyzmu, dużo też ciepłego humoru i trochę ironii. W malarstwie Romana Fleszara- jak określił jeden z widzów- „poważne treści ubrane są w wesołe kolory”. –Interesuje mnie człowiek w różnych sytuacjach, wyrwany z bezpośredniej rzeczywistości i wstawiony w rzeczywistość abstrakcyjną- tłumaczył autor. –Ale interpretację zostawiam widzom, staram się niczego nie narzucać. Zresztą tak jak większość artystów wolę tworzyć niż mówić...; Hanna Ciepiela, Gazeta Lubuska 08.10. 2001r.
 
Rzeźbiarką o ironicznym spojrzeniu na rzeczywistość jest Ewa. Niektóre jej prace są przewrotną interpretacją utartych powiedzeń, inne są ciepłą opowieścią, wspomnieniem z dzieciństwa. Bywają też ostre, ironiczne jak choćby Zazdrość czy Otyłość. Tu już nie ma życzliwego zainteresowania światem, jest wypunktowanie słabych stron ludzkiej kondycji. 
     Inaczej jest z pracami Romana Fleszara – duże formaty, malarski rozmach, ostre jaskrawe kolory to chyba najprostsza charakterystyka jego stylu. Niemal natychmiast daje się zauważyć inspirację płótnami Jacka Malczewskiego- pojawiają się charakterystyczne dla tego wizjonera elementy. 
Wystawa nosi tytuł „Przestrzenie równoległe”- oboje artyści od lat wystawiają razem. Ale po raz pierwszy od dawna ich prace wyeksponowano oddzielnie i chyba dobrze się stało. Bo przy krzykliwości płócien męża zginęłaby finezja, uroda, ironia i żart rzeźb żony; ROCH, Gazeta Zachodnia 09.10.2001r.
 




wróć