MENU

  • Sebastian Krok - plakat wystawy

Wystawy

ANNA SZYMANEK - CERAMIKA

GRUDZIEŃ 
 
Galeria BWA
 
- Czuję się ceramiczką, ale nie zaprzeczam, że interesują mnie przede wszystkim formy przestrzenne. Mój ceramiczny świat nie służy niczemu, nie robię prac o charakterze użytkowym. Moje ceramiczne rzeźby dążą ku abstrakcji, choć wyrastają z form realnie istniejących. - Przyroda jest dla mnie inspiracją, bo fascynuje mnie nieskończoność jej form i wieczna zmienność.
- Gdy przystępuję do pracy, mam w głowie skończoną wizję. Żadne szkice, rysunki nie są w stanie wyrazić tego, co winno być istotą mojej ceramicznej pracy. Ona musi zmieniać się w zależności od kąta widzenia, oświetlenia, nawet podmuchu powietrza; Krystyna Kamińska; Ziemia Gorzowska Nr 50/ 09.12.1988 r.
 
Prace w pierwszym z nimi zetknięciu zachwycają lekkością, klarownością formy, fantazyjnością i subtelną kolorystyką, a przecież są one zbudowane z niewielu – wydawałoby się – niezbyt atrakcyjnych elementów, sznurka, ceramicznych płytek jedynie lekko barwionych farbami lub tlenkami metali. W dalszym, pogłębionym kontakcie przestrzenne obiekty Anny Szymanek stymulują wyobraźnię odbiorcy, dostarczają mu wielu wrażeń, nie tylko estetycznych satysfakcji”.
słowa Andrzeja Haegenbartha z katalogu wystawy

Chociaż nie dzielę sztuki na „męską” i „kobiecą”, na tej wystawie już na pierwszy rzut oka wyczuwa się coś kobiecego. Kruchość i delikatność eksponatów, oszczędność koloru, delikatna elegancja tych porcelanowych cacuszek – wszystko to tworzy atmosferę spokoju i ciepła, które wyszło spod właśnie kobiecych rąk. Świat wyczarowany przez gorzowską plastyczkę Annę Szymanek, specjalizującą się w ceramice, jest artystycznym odbiciem rzeczywistego świata przyrody.
Inny cykl prac – to dzieła wiszące, gdzie elementy porcelanowe autorka łączy z fakturą włókna. To już są prace na pograniczu rzeźby i tkaniny. Nić stanowiąca łącznik i tło dla kompozycji porcelanowych staje się współrzędnym czynnikiem artystycznym, nadając całości odpowiedniej wymowy.
Anna Szymanek w swej twórczości osiągnęła to, co nie każdemu artyście się udaje: własny styl, znamienny nie tylko w formie, lecz i w subtelnej kolorystyce. Delikatność i optyczna lekkość jej prac nie zdradzają odbiorcy, jak mozolny musi być sam proces tworzenia tego rodzaju sztuki. Elementy ceramiczne wykonuje artystka przy pomocy odległych zakładów porcelany i porcelitu w Chodzieży i w Wałbrzychu oraz Mirosławskich Zakładów Ceramicznych. Dopiero z oddzielnych wykonanych tam elementów komponuje w domu całe dzieła, posługując się niekiedy dodatkowo nicią i… szydełkiem; Gazeta Lubuska 24.12.1988 r.
 
 


wróć