MENU

  • ZMARTWYCHWSTANIEC - plakat wystawy

Wystawy

BEN WARGIN

KWIECIEŃ 
 
Galeria BWA 
 
„Pustynia jest w nas”
 
Malarz, akcjoner, autor wielu realizacji o zasięgu europejskim. Współpracował przy ich tworzeniu m.in. z Tadeuszem Kantorem, Peterem Jansenem, Josephem Beuys’em, Günterem Grassem.
 
     „Pustynia jest w nas” to część ekspozycji przeniesionej z Zamku Charlottenburg w Berlinie. To, co nas otacza – mówi Wargin – to śmietnisko przedmiotów codziennego użytku, które są wokół i… osaczają. Mają nam służyć, ułatwiać i upiększać nasze życie, a sprawiają, że czujemy się uzależnieni i jakby zamknięci w ich kręgu. Znaki zakazu, nakazu, drzwi, których nie można otworzyć, rzeczy brzydkie i zniszczone, to jest właśnie świat, w którym żyjemy, który sami stwarzamy. Pustynia jest w nas i pustynię zostawiamy po sobie – zdaje się ostrzegać artysta.
 
W salach Centrum promocji „Stilon”, przy współudziale BWA, otwarta została 7 kwietnia wystawa inna niż zazwyczaj, szokująca nie tyle ze względu na eksponowane obiekty, ale przede wszystkim z powodu przesłania i tytułu „Pustynia jest w nas”. Jej autor, BEN WARGIN – artysta i filozof, człowiek instytucja, ujmująco ciepły, kochający świat i przyrodę, niezwykle wrażliwy, dostrzega i odsłania brutalną prawdę: pustynnienie świata i człowieka. 
Jakże potrzebni są ludzie typu Bena i takie ekspozycje, by uzmysłowić sobie prawdy oczywiste, które oglądamy, na co dzień, i milcząc, akceptujemy. Prawdami tymi są: postępująca degradacja środowiska, brak wody, skażenie atmosfery, dziura ozonowa, topniejące lodowce, problem odpadów, wreszcie wznoszenie niewidzialnych murów między ludźmi.
Ekspozycja – rodzaj śmietnika – niesie humanistyczne przesłanie i ostrzeżenie, że oto odgradzamy się od innych – symboliczne drzwi; żyjemy w świecie nakazów i zakazów – znaki drogowe; a co najgorsze – toniemy w śmieciach. Każdy dom, do którego kupujemy setki przedmiotów i gadżetów, z czasem staje się swoistym śmietniskiem – wnętrze mieszkalne. 
Śmietniskiem jest ocean, śmietniskiem stają się lasy w pobliżu miast i wsi, śmietniskiem staje się kosmos. Utoniemy w śmieciach – zda się ostrzegać Ben Wargin. Sam Autor całym swoim życiem zaświadcza o tym, co robi. Pisze rozprawy, prowadzi dysputy, sadzi drzewa i cale lasy, jeździ rowerem, by nie zanieczyszczać atmosfery, nie gromadzi dóbr, jest wegetarianinem; Jerzy Gąsiorek; Gazeta Lubuska 20.04.1993 r.






wróć