MENU

  • Plakat wystawy "Solidarność in progress"

Wystawy

XXVIII KONFRONTACJE FOTOGRAFICZNE

Galeria BWA
 
MAJ 
 
- Ogólnopolska wystawa fotografii „KONFRONTACJE ‘98”
- „Dziedzictwo i współczesność” – poplenerowa wystawa fotografii
- Jerzy Szalbierz (1947-1997) – Fotografie (Mała Galeria BWA-GTF)
 
Konfrontacje rozpoczęto w sali BWA, gdzie pokazana została inna wystawa – dorobek ubiegłorocznego pleneru fotograficznego, w którym wzięło udział pięciu Polaków i pięciu Niemców. Tematem ich poszukiwań było „Dziedzictwo i współczesność”: pamiątki przeszłości (zespoły urbanistyczne, kościoły, dwory, pałace, budownictwo obronne, kamienice, ratusze) oraz wpisane w nie przykłady nowoczesnej architektury, znajdujące się na terenie dawnej Nowej Marchii. Plener będzie kontynuowany, w przyszłym roku tematem kolejnego etapu mają być ludzie, ale tym razem uwieczniani po drugiej stronie Odry. 
Na Placu Katedralnym, w tzw. Alei gwiazd, gdzie znajdują się płyty upamiętniające wybitnych gorzowian, odsłonięto pamiątkową tablicę Waldemara Kućki. 
W Małej Galerii wystawiono wybrane prace Jerzego Szalbierza, pokazano jego wczesne zdjęcia oraz część fotografii prasowej; Jowita Żurawska, Gazeta Lubuska 11.05.1998
 
Wystawa w jej obecnym kształcie dowodzi niezbicie, że czas gorączkowych eksperymentów i młodzieńczej fantazji mają konfrontacje za sobą, nadszedł zaś okres powściągliwości, przejrzystości i klarowności prezentacji, a to są wartości wiążące się z dojrzałością. Obie części wystawy: konkursowa, zajmująca wnętrza Centrum Promocji „Stilon” i poplenerowa, wyeksponowana w sali BWA, formalnie łączy „służebna” wobec rzeczy i sytuacji rola i funkcja fotografii. Magia tych czarno – białych zdjęć tkwi w ich sile dokumentacyjnej. 
Wszystko to razem decyduje o tym, że uwagę widza mniej przykuwają same fotografie, to jest ich cechy artystyczno – techniczne, a znacznie bardziej ukazywane w nich przedmioty i sytuacje. 
Nie ukrywam, że z największym zaciekawieniem przyglądałam się właśnie temu, co było fotografowane: fragmentom dawnych założeń urbanistycznych w postaci uliczek niedużych miasteczek, budowlom – sakralnym i świeckim – na których czas, a niekiedy ręka człowieka, pozostawiły znaczące ślady, stacyjkom kolejowym, które na naszych oczach wkraczają w sferę bezużyteczności czy wręcz powolnego umierania. Niektóre zdjęcia kościołów czy domów „zdejmowane” wraz z otaczającym je krajobrazem noszą cechy całkowitego niemal wyabstrahowania z konkretności: jakby unosiły się w łaskawym pozaczasie, nie poddane żadnym procesom destrukcji, starzenia się i przemijania. Są absolutnie piękne, proporcjonalne, harmonijne i – zdaje się – wieczne. 
Sądzę, że autorzy fotografii musieli być w bezpośredni sposób uderzeni pięknością tych budowli, skoro nie silili się na kreacjonizm artystyczny, ufając w niezawodność obiektywu. Dzięki temu zdjęcia są czyste i naprawdę niewiele w nich tonów fałszywych. 
Poplenerowa część wystawy zatytułowana jest „Dziedzictwo i współczesność”. Winni ją obejrzeć wszyscy, szczególnie zaś nauczyciele historii, a głównie młodzi ludzie, mający wykształcić w sobie przekonanie o wyjątkowości regionu, który jest ich ojczyzną. Ponadto wystawa jest znakomitym przewodnikiem turystycznym do miejsc położonych nieraz „tuż za miedzą”, pozwalających jednak uwierzyć we wspólnotę przemian estetycznych, obejmujących – niczym fala – całą Europę; Gabriela Balcerzakowa, Ziemia Gorzowska Nr 21/ 21.05.1998 r.



wróć