MENU

  • Plakat wystawy "Solidarność in progress"

Wystawy

SALON JESIENNY 98

Galeria BWA
 
PRZEGLĄD PLASTYKI LUBUSKIEJ
 
LISTOPAD
 
W wystawie udział wzięli:
Stanisław Antosz (Żary)
Michał Bajsarowicz (Gorzów)
Zofia Bilińska (Gorzów)
Małgorzata Bukowicz (Zielona Góra)
Lidia Domagała (Zielona Góra)
Jacek Dłużewski (Zielona Góra)
Stanisław Filipczuk (Zielona Góra)
Magdalena Gryska (Zielona Góra)
Roman Kasprowicz (Międzyrzecz)
Romana Kaszczyc (Barlinek)
Monika Łakomska (Zielona Góra)
Halina Maszkiewicz (Zielona Góra)
Witold Michorzewski (Zielona Góra)
Janusz Moraczewski (Myślibórz)
Gustaw Nawrocki (Gorzów)
Zbigniew Olchowik (Gorzów)
Juliusz Piechocki (Gorzów)
Wojciech Plust (Gorzów)
Janusz Skiba (Zielona Góra)
Anna Szymanek (Gorzów)
 
Nagrodę Salonu otrzymał zielonogórzanin Stanisław Filipczuk, autor niewielkich, delikatnych rysunków, przedstawiających wynurzające się z chmur baśniowe miasto. – W zagubieniu i beznadziejności sztuki współczesnej, dobrze jest zobaczyć rysunki tak precyzyjne, oddające hołd przeszłości – wychwala nagrodzone prace G. Balcerzakowa. 
S. Filipczuk swoje fantastyczne pejzaże z Annopolis, tajemniczego miasta, które swą nazwę zawdzięcza córce artysty, tworzy srebrnymi i złotymi rylcami. Pojedynczy rysunek to dwa tygodnie mozolnej pracy.
Jury przyznało trzy honorowe wyróżnienia Salonu. Odebrali je: Zofia Bilińska z Gorzowa, Roman Kasprowicz z Międzyrzecza i Wojciech Plust z Gorzowa. 
- Roman Kasprowicz jest jednym z nielicznych artystów, którzy kroczą własną drogą – mówi G. Balcerzakowa. – Być może komuś się to nie podoba, ale on stale pracuje nad sobą i ciągle się rozwija.
Artysta z Międzyrzecza od kilkunastu miesięcy z wielką pasją tworzy kompozycje oderwane od konkretu, przedmiotu. Wielkim indywidualistą jest również wyróżniony W. Plust, słynący z krzyczących jaskrawymi kolorami pejzaży. Tym razem artysta pokazał bardziej stonowane prace: łąki „paćkane” błękitami i szarościami.
-Zawężona kolorystyka i wzbogacona faktura, to nowość w moich pracach – przyznaje.- Ale myślę, że wrócę do jaskrawego koloru, bo on jest w mojej naturze…
Podczas otwarcia wystawy wręczono też nagrodę wojewody gorzowskiego im. Andrzeja Gordona. Odebrał ją Gustaw Nawrocki z Gorzowa. 
Na tegorocznej wystawie artysta pokazał trzy intrygujące obrazy, w których dramatyzm miesza się z ironią i żartem. Po wielkich twarzach – maskach ścieka farba, ujawniając, że ich powaga i świętość są tylko pewną umownością, tylko „obrazem” stworzonym czyjąś ręką; Hanna Ciepiela, gazeta Lubuska 12.11.1998 r.
 
W sumie naprawdę nie było tak źle, jak na pierwszy rzut oka mogło się wydawać. Gdy oglądałem wystawę powtórnie, w ciszy i skupieniu, dostrzegłem na niej wiele prób powiedzenia mi czegoś nowego, osobistego, chęci podzielenia się myśleniem o naszym wspólnym łez padole. Jeśli oczy nie widzą, wystarczy nadstawić ucho i posłuchać, co mówią obrazy; Ireneusz Krzysztof Szmidt, Arsenał Gorzowski/ Plastyka, grudzień ’98 r.

wróć